ZIGGY’S BARBER SHOP

Ostatnie trzy tygodnie były bardzo intensywne, choć moja aktywność na blogu wcale na to nie wskazuje. Wróciłam do Polski, nie obyło się jednak bez przygód – po drodze uciekł mi samolot. Opóźnienie pochłonęło czas przeznaczony na kolejną przesiadkę, podczas kontroli celnej słyszałam swoje nazwisko wyczytywane przez głośniki. Zabrakło mi dosłownie dwóch minut, by wejść na pokład. Miałam wrażenie, że lecę, lecę i dolecieć nie mogę. Z jednej strony, ku mojej uciesze, ponieważ mimo wszystko… Uwielbiam to uczucie zawieszenia w przestrzeni. Gdzieś pomiędzy, w samotności, przeżywając głęboko pożegnania i tęsknoty, czekając na powitanie tych, których brakowało. Dzień dobry! Spędziłam kilka dni w Warszawie, przelotem odwiedziłam piękny, ukochany Dolny Śląsk, a teraz nadaję z Mińska. W wolnym czasie nadrabiam amerykańskie zaległości, które przyjmą postać kilku nowych wpisów. I pracuję oczywiście nad tym, by w niedługim czasie pokazać Wam fantastyczne, białoruskie miasto, w którym przedwczoraj zostałam spisana przez… OMON… Ale o tym wkrótce.

Tymczasem zapraszam Was do magicznego miejsca w Rocky Hill, w którym wykonywany zawód łączy się z życiową pasją, wielką sympatią do klientów, niezwykłą gościnnością, miłością do antyków i powrotem do przeszłości. Tradycyjny Barber Shop. Zwykłe, choć niezwykłe strzyżenie. Mnóstwo śmiechu, lekkich opowieści i pozytywnej energii. Pyszne cukierki otrzymane w ogromnej ilości, z trudem mieszczące się w torbie.

_MG_6499

_MG_6427

_MG_6514

_MG_6399

Untitled-3

_MG_6468

_MG_6495a

Untitled-5

_MG_6497

_MG_6464

Untitled-4

_MG_6402

_MG_6408

Untitled-6

_MG_6416

Untitled-1

_MG_6439

Untitled-2

_MG_6447a

_MG_6479

_MG_6465

Untitled-7

_MG_6520

_MG_6526

_MG_6523