ciepłem wspomnień otulona…

Niestety, coraz bardziej tęsknię za wiosną. Brakuje mi ciepła. Szybko jednak wyszłam naprzeciw własnym słabościom i uruchomiłam wewnętrzny mechanizm obronny (mam nadzieję – sprawny), zapobiegający zrzędzeniu, narzekaniu i widzeniu wszystkiego w odcieniach szarości. Zaczęłam przegrzebywać dysk w poszukiwaniu elementów sztucznie doświetlających duszę spragnioną słońca. Zdmuchując grube warstwy kurzu z poszczególnych kadrów, pielęgnuję swe wspomnienia. W ten styczniowy wieczór otulam się chwilami ciepłymi i mięciutkimi jak biały malediwski piasek. Bo właśnie do tego miejsca dzisiaj powróciłam…

Pewna mała dziewczynka mieszkająca w Ameryce, bardzo bliska memu sercu, powtarzała codziennie z wielkim uśmiechem na twarzy: Kocham wszystkie ludzi, tylko nie bad guys. Słowa utkwiły mi w pamięci i wygodnie się tutaj usadowiły. Nawet nie przypuszczamy, jak wiele może nas łączyć z pięciolatkami. Tak bardzo lubię ludzi. Tak niesamowicie mnie fascynują. Uwielbiam wpadać na nich przypadkowo, prowadzić długie rozmowy, z zaciekawieniem słuchać o ich życiu i opowiadać o swoim. Wtapiać się w otoczenie niczym kameleon. Poznawać ich i poznawać siebie.

Z dziewczynami spędziłam zaledwie jeden dzień, jednak nasza znajomość trwa do dziś. Pomiędzy wspólnym piciem kawy i zwiedzaniem okolicy, zorganizowałyśmy sobie typowo babskie posiedzenie. Opowiadały mi o swoich facetach, codzienności, kosmetykach, miłosnych zawodach i radosnych uniesieniach, problemach dnia codziennego, panującej modzie i przedmałżeńskim seksie wśród muzułmańskiej młodzieży. O wspólnym mieszkaniu przed ślubem, bez społecznego przyzwolenia, szybkich ślubach w bardzo młodym wieku i tak samo szybkich rozwodach. Marzeniach, ambicjach, planach na przyszłość.

Zaintrygowana urodą Shaiji, zrobiłam małą dokumentację.

Untitled-1a

_MG_9059a

Untitled-2a

_MG_9317

_MG_9316

_MG_9313

_MG_9323

Untitled-3

Untitled-4

I tutaj ten post powinien prawdopodobnie się zakończyć. Jednak… Sytuacja wymknęła się spod kontroli, kiedy mój aparat porwał Alex, chcący zgłębić tajniki fotografii, a Thaathun zafascynowana europejskim kolorem skóry, postanowiła zrobić mi makijaż typu barbie. No tak… Wiele nas różni… Dla nich każda biała kobieta wygląda jak barbie. Tamten dzień ewidentnie był w kolorze PINK. Zostałam wytapetowana grubą warstwą białego podkładu, dziewczyny zatroszczyły się także o paznokcie i fryzurę, a ja… Ja, jako że jedyna byłam biała – dzielnie przyjęłam rolę manekina.

Untitled-6

_MG_9089

_MG_9074