KAMBODŻA I JEJ KOLORY

Jaka jest Kambodża? Pomarańczowo – zielona! Zaskakująca. Bogata i biedna, wyzwalająca skrajne emocje, zagadkowa, nieodkryta, roześmiana, wesoła i beztroska. Wyjątkowo piękna.

Z HUA HIN DO SIEM REAP

Wysiadłam za wcześnie, co nie było powodem do radości. Wręcz przeciwnie, wkurzyłam się na kierowcę, bo za szybko pruł. Jadąc z Hua Hin do Bangkoku spodziewałam się opóźnienia, które stanowi swego rodzaju nieodłączny element azjatyckiej codzienności. Plan się rozjechał, nim się zjechał, kreślony w głowie od kilku dni. Port lotniczy Bangkok-Suvarnabhumi. Nowoczesne lotnisko, jedno z największych na świecie. Miejscówki w samolocie brak. Niestety, nie żądza udowodnienia światu, że tłuczenie się tajskimi pociągami jest jakimś wyzwaniem (bo nie jest) była moją motywacją, a zwyczajnie – cena biletu. Air Asia nie wysłuchało moich próśb (coś te afirmację nie działają!) i oferty first last minute best price ever za 1$ się nie pojawiły, więc podjęcie decyzji nie było trudne (tak się trenuje decyzyjność!).

DO KAMBODŻY ZA PIĘĆ ZŁOTYCH

Wybrałam bilet do Kambodży za 5zł. Planowany odjazd pociągiem o 05:55. Za dziewięć długich godzin. Do czego się przytulić, by za nocleg nie płacić? Sprawa prosta – do plastikowych krzesełek tudzież mieniącej się lotniskowej podłogi. Taka piękna, wielka przestrzeń, darmowy podróżniczy loft – jak nie skorzystać? Streszczając swe myśli do minimum, sprawę przedstawiam jasno: da się, jak chce się. Samemu sobie to się nie marudzi, że twardo i niewygodnie, a szuka szybko kilku krzeseł obok siebie, wszyscy inni też na nie polują. Masz – cieszysz się! Plecak pod głowę, na nią kaptur i śpisz do odjazdu. Bynajmniej ja tak zrobiłam. Pierwszy raz w życiu, ale powtórzę zapewne nie raz.  

05:55 – KIERUNEK: ARANYAPRATHET

Do pociągu szybki dojazd taksówką (w locie prawie, bo wszędzie mogę zaspać, na krzesełkach też), pociągiem bez okien osiem godzin (dalej spałam, zmieniając czasem pozycję, nie są to siedzenia all inclusive, ale umówmy się – 5zł!) i oczom moim ukazał się wyczekiwany napis Aranyaprathet. Ha! W tym miejscu byłam cwańsza od wszystkich naciągających tuk-tukowców, bo wiedziałam, że spod dworca jedzie do samej granicy wielki songthaew za 1,50zł. Cenna informacja wylądowała tuż przed moim wyjazdem pod zamieszczonym przeze mnie wpisem na facebookowej tablicy (1000kroków.eu – wielkie, tysiąckrotne DZIĘKI!).

AUTOSTOPEM DO SIEM REAP

Przeskoczenie przez granicę, dalsza podróż do Siem Reap, samochodowe przygody z pięcioma pasażerami na tylnym siedzeniu (ja z przodu, na szczęście, biała twarz ma niekiedy chody) i wreszcie, po dwudziestu czterech godzinach podróży – otworzyłam drzwi swojego pokoju, którego już samo określanie w taki sposób podnosi jego standard aż zanadto. Nora. Ciemna nora. Sufit obity czarnobrązowymi dechami, ściany, podłoga – wszystko w jednym kolorze. Patrząc na łóżko czułam wielką ulgę. Pościel choć zażółcona, zdecydowanie czysta, gorzej z gryzącym kocem. Powietrze trąciło wszystkim: stęchlizną, starym drewnem, wilgocią. Okna nie dało się uchylić nawet na milimetr. Prysnęłam perfumami ze trzy razy, czym sprawy wcale nie polepszyłam (pogorszyłam wręcz), ale przynajmniej przez chwilę pachniało jeżynami. Położyłam się na chwilę, myśląc głównie o tym, że za cztery dolce dziennie mam wypasioną miejscówkę. Mokra woda we wspólnej łazience. Ręcznik na szczęście swój. Plusów więcej jak minusów.

POKOCHAĆ KAMBODŻĘ

Pierwsze doświadczenia wywołały u mnie poczucie, że moja miłość do Kambodży rozpocznie się i zakończy na zakupie t-shirtu z wielkim napisem I love Cambodia. Przeraziła mnie ilość turystów (gdzie się schować?), nachalność sprzedawców – choćby Night Market, który nie ma nic wspólnego z tymi odwiedzanymi namiętnie w Tajlandii. Hello Lady, what do you looking for? What do you want? Do you want (tutaj szybka wymiana całego asortymentu), I have a lot of colors (zanotowane dosłownie) – z każdej strony słychać to samo. W turystycznym mieście chcę dostrzec prawdziwe piękno tej części Azji. Oszalałam. Jaka Kambodża?! Jakie love?!

Plan był prosty. Wynajęłam skuter i postanowiłam eksplorować okolicę. Dla ułatwienia bez mapy, bo ta zawsze wywołuje u mnie panikę – mam jeszcze większe problemy z orientacją. Wprawdzie wożę ją ze sobą w plecaku, z wielką czarną kropą w miejscu mojego domu tymczasowego, ale nie korzystam. Łatwiej zawierzyć intuicji. Ruch prawostronny (tylko umowny, każdy jeździ jak chce), znów inaczej. Jeśli pisałam kiedykolwiek, że Hua Hin charakteryzuje szaleńczy styl jazdy, z góry przepraszam. Nie byłam jeszcze w Siem Reap.

JAKA JEST KAMBODŻA? POMARAŃCZOWO – ZIELONA! 

Zaskakująca. Bogata i biedna, wyzwalająca skrajne emocje, zagadkowa, nieodkryta, roześmiana, wesoła i beztroska. Wyjątkowo piękna. Z pewnością jest to kraj, który uderza wielością kontrastów, jak żaden inny, które odwiedziłam do tej pory. Warto spojrzeć na niego w odmienny sposób. Starając się zrozumieć, poznać, zgłębić, nie zamykając w jakichkolwiek ramach. Przyglądać się, bacznie obserwować i wyjść poza schematy. Poza słyszane tak często: Kambodża? Nigdy w życiu! Do tego syfu?! Dostrzec piękno i brzydotę, umieć to wypośrodkować, nie przekraczając granic, zachowując swego rodzaju obiektywizm i umiar, odcinając się nieco od emocji. Inny Świat, jak każdy, którego nie znamy. Od nas zależy, w jaki sposób będziemy go poznawać, przetwarzać obraz odwiedzanych przez nas miejsc. Mamy duży wpływ na to, w jaki sposób zachowają się one w naszej pamięci.

Tydzień to zdecydowanie za krótko. Wróciłam jednak z przekonaniem, że odnalazłam w Kambodży to, czego tak naprawdę szukałam. Towarzyszy mi wielki niedosyt i przekonanie o szybkim powrocie. Wierzę, że na dłużej.

 

IMG_8117

 

IMG_8152

 

IMG_8147

 

IMG_8151

 

IMG_8155

 

IMG_6862

 

IMG_6821

 

IMG_6824a

 

IMG_6819

 

IMG_6728

 

IMG_6723

 

IMG_6733

 

IMG_6731

 

IMG_6753

 

IMG_6734

 

IMG_6716

 

IMG_6735a

 

IMG_8090

 

IMG_8098_cz-b

 

IMG_8105

 

IMG_8166

 

IMG_7864

 

IMG_7835

 

IMG_7871

 

IMG_7883a

 

IMG_7886

 

IMG_7887a

 

IMG_7895_cz-b

 

IMG_7898

 

IMG_7899

 

IMG_7901a

 

IMG_7902

 

IMG_7896

 

IMG_7889

 

IMG_7913

 

IMG_8276

 

IMG_8292

 

IMG_8323

 

IMG_8303

 

IMG_8198

 

IMG_8196

 

IMG_8321

 

IMG_8290

 

IMG_8313

 

IMG_8226

 

IMG_8203

 

IMG_8207

 

IMG_8223

 

IMG_8225

 

IMG_7744

 

IMG_7737

 

IMG_7752

 

Untitled-2

 

IMG_7757

 

IMG_7802

 

IMG_7759

 

Untitled-1

 

IMG_7810

 

IMG_7813

 

IMG_7816_cz-b_a

 

IMG_7820

 

IMG_7821a