ANANAS PROSTO Z DRZEWA

Ananas prosto z drzewa ananasowego, podobnego do palmy, a może bananowca. Ze zwisającymi na długich, mocnych gałęziach owocami, zielonymi pióropuszami w dół.

Gdyby przed moim przylotem do Tajlandii ktoś zapytał mnie, w jaki sposób rosną ananasy, możliwe że usłyszałby taką właśnie odpowiedź. Ananasy znane mi były głównie ze sklepowej półki, przy czym najczęściej sięgałam po te w słodkiej zalewie, zamknięte w puszce, bo świeżych nigdy nie lubiłam obierać. O dziwo, w swoim błędnym twierdzeniu nie byłabym odosobniona. Co jakiś czas pytam nowo poznane osoby odwiedzające Hua Hin, czy wiedzieli wcześniej, jak rosną ananasy? Uwierzcie mi, że większość z nich myślała podobnie – na drzewie.

Dzisiaj mieszkam w krainie ananasów, prowincji nazywanej przez wielu Pineapple Land. Plantacje ananasów stanowią nieodłączny element krajobrazu okolicznych wsi. Wielkie, rozległe pola bogate są w przeróżne gatunki tej tropikalnej rośliny jadalnej. Jedne chrupkie z mniejszą ilością wody, inne miękkie i soczyste, słodkie lub bardzo kwaśne, zielone lub nieco żółte, smukłe, idealne, te całkiem malutkie, mieszczące się w dłoni, jak i gigantyczne, piękne wybryki natury, ważące 4-5 kilogramów. Niedawno rozpoczął się sezon na ananasy, na który czekaliśmy dobre cztery miesiące. Wybieramy, przebieramy i kupujemy najbardziej smakujące nam odmiany. Ananasowy raj!

 

_mg_7378

untitled-5

_mg_7404

_mg_7381

_mg_7398

untitled-2

(fot. Pook)

_mg_7392

untitled-3a
(fot. Pook)

_mg_7380

untitled-8

_mg_7389

_mg_7511
(fot. Pook)

_mg_7393

_mg_7399

untitled-4

_mg_7406

_mg_7480

untitled-1

_mg_7438

untitled-9
(fot. Pook)

_mg_7473

_mg_7515
(fot. Pook)

_mg_7488

_mg_7503

_mg_7521
(fot. Pook)

_mg_7545

_mg_7524
(fot. Pook)

_mg_7556

untitled-7

_mg_7561

untitled-6

_mg_7572

_mg_7573