SŁONIE W TAJLANDII

PATRZYMY, ALE CZY WIDZIMY? SŁONIE W TAJLANDII.

Malujące na płótnie, grające w piłkę, wykonujące dziesiątki innych sztuczek. Tańczące, wożące na swych grzbietach turystów małych i dużych, tych wychudzonych i tych z nadwagą. I te klęczące przy dźwiękach hymnu państwowego podczas ceremonii pogrzebowych króla Bhumibola. Równie widowiskowy spektakl odegrały w tym roku – uroczyście wystrojone białe słonie, a było ich jedenaście, spacerowały po asfalcie przed Wielkim Pałacem Królewskim, oddając cześć królowi Maha Vajiralongkornowi w dniu jego koronacji. Wykonywały ponoć jedne z najtrudniejszych trików, jakich można nauczyć słonia (jeden z wielu filmów na YouTube obejrzysz TUTAJ).

Cóż za performance! Agencja Reutera rozesłała w świat informację, że słonie pomalowano nietoksyczną białą farbą wodną zmieszaną z pudrem, by nie wyrządzić im krzywdy. Ulga! Nic się ich skórze nie stanie. Bo to, co się kiedyś duszy stało, to się nie odstanie.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

SŁONIA NIE DA SIĘ UDOMOWIĆ, ALE MOŻNA GO ZŁAMAĆ

Zapiera się i walczy, by wyrwać się i uciec. Przestraszony kilkulatek siłą zostaje wepchany do ciasnej klatki ubitej z drewnianych pali. Przerażony, wyrwany naturze, odebrany zrozpaczonej matce szarpie się, lecz każdy jego ruch ograniczają ściśle przylegające do jego ciała belki. Tak dobrze znane ciepło matki zastąpił zabójczy uścisk. Treserzy rozpoczynają proces łamania duszy. Bo choć słonia nie da się udomowić, to można go złamać i wytresować.

Związany, ściśnięty, bity drewnianymi kołkami, straszony ogniem i rażony prądem, raniony gwałtownymi uderzeniami, ciosami i dźgnięciami. Katowany przez dwadzieścia cztery godziny, bez dostępu do wody i jedzenia. A jeśli duch nie zostanie złamany, to przez kolejną dobę i kolejną. Do skutku. Do złamania lub do śmierci. Jest maltretowany do momentu, aż miłość do matki zastąpi strach przed człowiekiem. Po wyjściu z crush box młode nie pamięta matki, a jej miejsce zastępuje mahout. Pierwszy człowiek, który zwierzęciu okaże współczucie, jego wybawca, opiekun i trener.

Raporty wykazują, że niemal połowa słoni nie przeżywa tego barbarzyńskiego procesu. Pozostałe trafiają do obozu, w którym rozpoczyna się właściwy trening, gdzie zwierzęta są uczone m.in. żonglowania i malowania. Bestialskie metody treningowe, wyczerpanie i niedożywienie oraz specjalne haki, które wbija się w czułe miejsca na ciele słonia, gdy ten nie wykonuje poleceń – bezwzględny trening w okrutnych warunkach może trwać tygodniami, a nawet miesiącami. Po zakończeniu procesu, słoń jest gotowy, by rozpocząć pracę w branży turystycznej.

Wygodnie usadowieni na drewnianych ławkach umocowanych na grzbietach słoni podążają ulicami turystycznych miast lub przedzierają się przez zieloną dżunglę. Uradowani, roześmiani i najczęściej nieświadomi spoglądają na otaczający ich świat z wysoka. I może tylko blask odbijającego się w słońcu haka (wywołującego w słoniu wspomnienie bólu za każdym razem, gdy mahout go choćby najlżej ukarze), zacznie zasiewać w ich umysłach delikatne poczucie lęku, że jednak coś tu jest nie tak.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

SPRAWA AZJATYCKICH SŁONI, O KTÓREJ TRZEBA TRĄBIĆ

Jazda na słoniach i trekking przez dżunglę to wciąż najpopularniejsze atrakcje w Tajlandii i całej Południowo-Wschodniej Azji. Jedyny powód, dla którego człowiek może jeździć na słoniu, to crush box i proces łamania duszy. Niemożliwe jest, by człowiek mógł podejść do dzikiego słonia. Pamiętam, jak kiedyś przejeżdżaliśmy samochodem przez mniej uczęszczaną drogę w Kanchanaburi. Lokalni ludzie nas zawrócili i doradzili objazd, ponieważ nasza trasa o tamtej porze stawała się niebezpieczna. Było bardzo prawdopodobne, że spotkamy na swej drodze stado dzikich słoni, a te mogły stratować auto. Z nami w środku.

O azjatyckich słoniach wciąż mówi się za mało. A jest to sprawa, o której trzeba trąbić. Trzeba wymusić na branży turystycznej trwałą zmianę, która położy kres cierpieniom. Jeśli nie będzie chętnych na przejażdżki, czy trekking na grzbiecie słonia przez dżunglę, a świadomi ludzie nie będą kupować okupionych cierpieniem rysunków stworzonych przez niestworzone do bycia malarzami zwierzęta, czy oglądać tandetnych performance’ów, takie miejsca nie będą miały prawa bytu.

Ale jak położyć kres temu cierpieniu, gdy np. w naszym kraju m.in. ITAKA – jedno z największych biur podróży w Polsce ma w swojej ofercie wycieczki do Tajlandii wzbogacone zdjęciami turystów na słoniach (patrz TUTAJTUTAJ)? Dodatkowo, firma rekomenduje fakultatywne wycieczki na miejscu: Przejażdżka na słoniu – wyprawa przez dżunglę, która znajduje się tylko 7km od Ao Nang. Trasa przejażdżki prowadzi wzdłuż rzeki, gdzie można zobaczyć tropikalne ptaki i małpy w ich naturalnym środowisku. Wycieczka półdniowa. Cena – ok. 29 USD (zawiera wodę i owocę). ITAKO – WSTYD!

A co z autorami przewodników po Tajlandii? Piękne opisy rekomendowanych miejsc często uzupełniają barwne fotografie propagujące tę atrakcję. Czerwony baldachim chroni szczęśliwych turystów przed blaskiem mocnego słońca. A słonica ciężarna lub tuż po porodzie, kolejną godzinę w pracy. Dwanaście, piętnaście godzin dziennie, siedem dni w tygodniu.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

SZCZĘŚLIWE SŁONIE W TAJLANDII

Wiesz, gdzie mieszkają szczęśliwe słonie? Na wolności. Tam, gdzie człowiek do niczego nie jest im potrzebny. Niestety, wyrwane naturze i pozbawione naturalnego domu (masowe wylesianie), nie mają już dokąd wrócić. Wykorzystywane przez wiele lat przy wycince lasów, po wprowadzeniu regulacji prawnych w zakresie rabunkowej eksploatacji dżungli, straciły dotychczasową pracę i trafiły do branży turystycznej, gdzie czekał je równie okrutny los.

Od kilku lat można zaobserwować bardzo powolne, ale pozytywne zmiany trudnej sytuacji tych zwierząt. Głównie dzięki rosnącej świadomości i powstającym sanktuariom dla słoni, które są dla nich dobrą i przyjazną alternatywą. Musimy jednak pamiętać, że to wciąż jest atrakcja turystyczna, dochodowy biznes i maszynka do robienia pieniędzy, a nie każde sanktuarium słoni powstało z miłości do nich, jak w przypadku Elephant Nature Park w Chiang Mai, gdzie Sangdeaun Lek Chailert stworzyła dla odratowanych słoni dom, który w dużym stopniu przypomina ich naturalne środowisko. Dlatego też zanim wybierzesz się do jakiegokolwiek sankturium słoni, zrób jak najlepsze rozeznanie, bo trzeba wspierać wyłącznie obiekty zapewniające tym zwierzętom godne życie: bez łańcuchów, performance’ów i pozbawionych empatii oprawców.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

LOVE & BANANAS

You don’t need a bull hook to control an elephant. You can guide an elephant with love… And bananas – mówi w filmie dokumentalnym Love & Bananas Lek Chailert, założycielka Elephant Nature Park w Chiang Mai. Warto obejrzeć. Zwłaszcza, jeśli się tam wybierasz (za dwudniowy dostęp na iTunes zapłaciłam 14.99zł) i zastanawiasz się nad warunkami, jakie panują w ośrodku.

W filmie pojawia się wątek, w którym Lek wykupuje 70-letnią, niewidomą słonicę o imieniu Noi Na od właściciela obozu dla słoni w Kanchanaburi, który miał w ofercie przejażdżkę na zwierzętach oraz słoniowe show. Dowiemy się, że jest nim Mr. Chaijapong, który pod wpływem wielkiej inspiracji (tudzież szybkiego dostrzeżenia dobrego biznesu, tajskiej obawy przed utratą twarzy, czy też splajtowaniem po emisji amerykańskiego filmu) zamienia obóz w sanktuarium dla słoni – Elephant Haven.

ELEPHANT HAVEN W KANCHANABURI

Słonie z Elephant HavenKanchanaburi nie zostały odratowane przez Mr. Chaijaponga, choć wielu turystów tak myśli. Miejsce jest przykładem transformacji – przeobrażenia obozu słoni w sanktuarium. Tajowie szybko wyciągają biznesowe wnioski, więc można się domyślać, że wizja zmiany była dla właściciela opłacalna. Ważniejszy od tego jest jednak fakt, że słonie żyją teraz w godnych warunkach, bez krótkich łańcuchów (w filmie Love & Bananas widać fatalne warunki, w jakich żyły jeszcze kilka lat temu, a o samym podejściu do zwierząt i ich traktowaniu możemy wysnuć wnioski po obejrzeniu sceny i sposobu, w jaki Noi Na zaciągana jest do ciężarówki), ze stałym dostępem do pożywienia. Chodzą luzem, nie są bite, ani poganiane hakami. Standard ich życia jest o wiele bardziej przyjazny, choć stale obcują z ludźmi, którzy codziennie odwiedzają to miejsce.

Sanktuaria dają nadzieję na lepszą przyszłość zwierząt, które żyją w niewoli. Choć nie trudno o obawy związane z ich popularnością i zyskiem, jaki przynoszą. Czy nie przyczynią się do wzrostu kłusownictwa, nielegalnego polowania na słonie i tworzenia fikcyjnych sanktuariów zamieszkanych przez zwierzęta siłą wyrwane naturze? Czy nie tak właśnie funkcjonują sierocińce dla słoni? Nigdy w nich nie byłam, ale takie mam przeczucia. Musimy pamiętać, że w dużej mierze to my, turyści, bierzemy odpowiedzialność za los tych zwierząt.

Każde zwierze, które należy do gatunku dzikiego, ma prawo do życia na wolności w swym naturalnym otoczeniu, ziemskim, powietrznym lub wodnym oraz prawo do rozmnażania się. Każde pozbawienie wolności, choćby w celach edukacyjnych, jest z tym prawem sprzeczne.*
 
Żadne zwierzę nie może służyć rozrywce człowieka.*
 
*Cytaty pochodzą ze Światowej Deklaracji Praw Zwierząt

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.

 

Elephant Haven - sanktuarium dla słoni w Kanchanaburi. Słonie w Tajlandii.