LUCKY HUNT PROJECTS – ADOPCJA PSA Z BUŁGARII

 

LUCKY HUNT PROJECTS – ADOPCJA PSA Z BUŁGARII

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Można w nim odnaleźć prawdziwego soulmate, który wykracza daleko poza byciem zwykłym przyjacielem. Przez prawie jedenaście lat był nim dla mnie Ami z Ożarowa (>> AMI <<), który odszedł rok temu. Bliski nie tylko mi, bo w trakcie moich nieobecności, tym niezwykłym buldożerem opiekowała się moja Mama.

 

 

We wrześniu trafiłam na ogłoszenie Lucky Hunt Projects. Ze zdjęcia spoglądały na mnie niespotykanie pięknie, przepełnione smutkiem oczy. Buldożki nie mogą latać samolotem – nie mogłabym go zaadoptować. Nie mogłam też go zignorować. Ogłoszenie podesłałam Mamie. Odpowiedź była krótka i stanowcza: TEN!

 

(photo: Lucky Hunt Projects)

 

ADOPCJA PSA W NIEMCZECH

Adoptując psa w Niemczech trzeba się liczyć z kosztami rzędu 200-350 euro. Tak, tyle wynosi opłata dla schroniska. Nie każdy może też psa zaadoptować – utrudnienia spotykają głównie emerytów. Zainteresowany powinien też wykazać, że na pewno dysponuje odpowiednią ilością wolnego czasu. Wielu Polaków przywozi sobie psa z Polski – od sąsiada, ze schroniska, albo kupionego z hodowli (niekiedy pseudo). Wielu Niemców natomiast adoptuje psy poprzez różne fundacje, które szukają w Niemczech nowych domów dla zwierząt z Bułgarii, Rumunii, czy Grecji.  

LUCKY HUNT PROJECTS

Lucky Hunt Projects jest jedną z nich. Wolontariusze w Niemczech współpracują z Lucky Hunt Projects i wspólnie szukają adopcyjnych rodzin dla psów i kotów z Bułgarii. Wybrane zwierzęta przyjeżdżają co sześć tygodni do miejscowości Worms w zachodnich Niemczech. Tutaj czekają na nie nowe rodziny, które muszą przejść przez proces kwalifikacyjny. Wolontariusze odwiedzają ich domy, sprawdzają warunki i otoczenie, w jakich będzie mieszkało zwierzę oraz przeprowadzają szczegółowy wywiad (pytania typu: Jak długo zwierzę będzie samo w domu?). Opłata za adoptowanego psa wynosi 350 euro i w całości przekazywana jest Lucky Hunt Projects (zawiera transport, dokumenty, szczepienia, chip).

Decyzja o adopcji Filipa została podjęta w jakieś dwie minuty. Po wiadomości: TEN! nastąpił szereg telefonów i wysyłanych wiadomości, po których doszło do spotkania z dwiema wolontariuszkami. Bulwa skradła nasze serca, stając się już pierwszego dnia członkiem naszej rodziny – od momentu wyłowienia ogłoszenia z czeluści Internetu. Nie przeszkadzał nam nawet fakt, że jego stalowoniebieskie oczy są sprzężone z wrodzoną głuchotą (skutek eksperymentów pseudohodowlanych). Przecież buldożer francuski to pies do kochania.

FILIP GUSTAW – GŁUCHY, JEDNOOKI PIRAT

Filip miał przyjechać do Niemiec 10.10.2020, jednak trzy dni przed transportem został pogryziony przez psa i stracił oko. Trafił do nas prawie sześć tygodni później, a dokładnie – siedem dni temu. Tuż po wypadku skontaktowali się z nami wolontariusze. Świadomi tego, że w takiej sytuacji pies stracił jakiekolwiek szanse na adopcję, musieli się upewnić, czy na pewno go weźmiemy. Można się domyślać, że nasze rozmyślenie równałoby się jego uśpieniu.

 

 

Zostawić? Nie brać? Przez myśl nam to nie przeszło, choć większość znajomych pukała się w głowę. 350 euro za głuchego, jednookiego psa. Nam przeszło przez myśl zupełnie coś innego – jeśli tego typu fundacje zajmują się adopcjami, powinny przede wszystkim chronić swoich podopiecznych. Zwłaszcza wtedy, gdy te są słabsze, najsłabsze w stadzie i w dodatku niepełnosprawne. Filip Gustaw jest głuchy od urodzenia, a przez człowieka stracił oko. Niestety.

KIERUNEK: NOWY DOM!

Transport zwierząt z Bułgarii do Niemiec trwa prawie 30 godzin. Lucky Hunt Projects współpracuje z wieloma schroniskami w Bułgarii. Zwierzęta do ostatniego dnia przebywają w schroniskach, do specjalnie przystosowanego busa zabierane są dopiero w dniu podróży. Tym razem do Niemiec przyjechało 17 psów i 4 koty. Na wszystkie zwierzęta czekały rodziny. W czasie koronawirusa ich odbiór był utrudniony. Ba! Nie mogłam nawet robić zdjęć. Na każdą godzinę przypadało pięć zwierząt, które były przekazywane swoim właścicielom.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

HASŁO: ZBIÓRKA DLA PSIAKÓW Z BUŁGARII

Czekałyśmy na Filipa cztery tygodnie, ale nie dojechał. Na myśl o kolejnych sześciu, wpadłyśmy z Mamą na pomysł zorganizowania zbiórki dla podopiecznych Lucky Hunt Projects, która miała odwrócić naszą uwagę od upływającego w żółwim tempie czasu. Zbierałyśmy stare koce, kołdry, poduszki, legowiska, smycze i obroże, karmę dla psów i zabawki. Akcja prowadzona była głównie oldschoolową drogą – poprzez przyjecielską pocztę pantoflową.

Marzyłyśmy o zapełnieniu rzeczami chociaż jednego samochodu osobowego. Dość szybko zapełniły się dwa. Pod koniec zbiórki stwierdziłyśmy, że potrzebny będzie BUS! I tutaj z pomocą przyszła nam firma Fensterplanet GmbH & Co KG. Z całego serca Wam dziękujemy!!! Bez Was by się nie udało!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękujemy wszystkim znajomym, mniej znanym i zupełnie nieznanym nam osobom za każdy kawałeczek kocyka! Samej suchej karmy uzbieraliśmy ponad 250 kg! Macie WIELKIE SERDUCHA!!! SIŁA w grupie! Razem  możemy naprawdę wiele! Bus Lucky Hunt Projects przyjechał do Niemiec zapchany zwierzakami, a do Bułgarii wrócił zapchany darami dla tych, którzy mieli mniej szczęścia. DZIĘKUJEMY WAM, KOCHANI!!!!

FILIP GUSTAW – PRZED I PO ADOPCJI

Wykąpany, pachnący, wyspany i wypoczęty po 30-godzinnej podróży. Szczęśliwy! O metamorfozie psa adoptowanego, samej adopcji i o perypetiach Filipa Gustawa będą kolejne fotograficzne opowieści – w zakładce ZWIERZĘTA.