Jak wygląda Bangkok, którego nie zobaczy się na pocztówkach? Jak wygląda Bangkok, który umiejscowiony poza turystycznym szlakiem tętni własnym życiem? Jak wygląda Bangkok mniej znany?
BANGKOK CO ZOBACZYĆ –
SPACER WZDŁUŻ KHLONG SAEN SAEP
Bangkok CO ZOBACZYĆ w stolicy Tajlandii? Mniej znane, lokalne oblicze Bangkoku – spacer wzdłuż Khlong Saen Saep.
Jak wygląda Bangkok, którego nie zobaczy się na pocztówkach? Jak wygląda Bangkok, który umiejscowiony poza turystycznym szlakiem tętni własnym życiem? Tak różnym od znanej codzienności, nowoczesnej architektury biznesowych dzielnic, przepychu ogromnych centrów handlowych, drogich restauracji z tarasami widokowymi ulokowanymi na najwyższych piętrach szklanych wieżowców? Jak wygląda Bangkok oderwany od pędu wielkiej metropolii i rozebrany z blasku złota, którym ociekają świątynie? Sposobów na doświadczanie lokalnego życia, które pozwalają przyjrzeć się tradycyjnym społecznościom zamieszkującym Bangkok jest wiele. Jednym z nich jest zwiedzanie kanałów, które tętnią charakterystycznym sobie, bardzo prostym i ubogim życiem.
KHLONG SAEN SAEP –
BANGKOK Z NIECODZIENNEJ PERSPEKTYWY
Khlong Saen Saep to jeden z najbardziej znanych kanałów, który przebiega przez Bangkok. Wzdłuż kanału kursują tramwaje wodne Khlong Saen Saep Express Boat, które przewożą szacunkowo od 50 000 do 60 000 pasażerów dziennie. Jest to nieoceniony sposób poruszania się po stolicy, zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy to korzystanie z tramwajów wodnych pozwala mieszkańcom uniknąć korków. Dla osób odwiedzających stolicę jest to alternatywna atrakcja Bangkoku, która pozwala doświadczyć autentycznego, codziennego życia. Nie tylko poprzez sam rejs lokalnym środkiem transportu, bo ten jest niezapomnianym przeżyciem dla każdego turysty, ale także poprzez możliwość obserwacji społeczności zamieszkującej obszar wzdłuż kanału.
Alternatywną opcją dla rejsu tramwajem wodnym jest spacer wzdłuż Khlong Saen Saep. Trasę można ustalić w zależności od własnych upodobań.
PRZYKŁADOWA TRASA: rozpoczynając trasę przy przystani Hua Chang (Siam Square) można udać się do Jim Thompson House, a następnie kierując się na zachód, przejść do pierwszej przystani (stacja początkowa Khlong Saen Saep Express Boat), skąd jest bardzo blisko do Wat Saket (Golden Mount – świątynia z piękną panoramą na miasto).
Po obu stronach Khlong Saen Saep biegną wąskie chodniki, wzdłuż których ciasno przylegają do siebie budynki. Choć słowo budynek wydaje się być w przypadku wielu z nich słowem użytym na wyrost. Domki bardziej i mniej zadbane sąsiadują z prowizorycznymi schronieniami. Plandeki, stare banery, zardzewiałe blachy, drewniane deski, kartony, płachty i wszechobecna blacha falista. Mieszkańcy, którzy żyją tuż przy kanale Saen Saep zajęli chodniki (będące na niektórych odcinkach także ścieżkami rowerowymi) przylegające do ich domostw. Stąd nieustające poczucie, że przechodzi się przez czyjś dom. Zwłaszcza przez kuchnię, ponieważ to właśnie kuchnie znajdują się najczęściej wzdłuż chodników. Zlewy, stosy brudnych naczyń, stoliki, kuchenki, a także wszelkiego rodzaju kuchenne przyrządy: od plastikowych misek i sztućców po garnki i patelnie. Jeden sąsiad gotuje, drugi zmywa naczynia, trzeci – spożywa posiłek. Wędrując ciasnym chodnikiem, z uśmiechem na twarzy, wymija się wszystkich, pytając nieśmiało: Czy mogę przejść dalej? Jest się tutaj niezapowiedzianym gościem i o tym należy pamiętać odwiedzając to miejsce. Bo faranga (tak Tajowie określają obcokrajowców) właśnie tutaj mało kto się spodziewa.
Chodniki zostały przejęte i zaaranżowane także na przedsionki i korytarze, które służą za pralnie, suszarnie, miejsca parkingowe dla skuterów i rowerów. Wiele z domów przypomina magazyny i składziki wypełnione wszelkiego rodzaju gratami, drobiazgami, śmieciami. Nie zabraknie też tutaj lokalnych sklepików z artykułami pierwszej potrzeby, pralek na żetony, czy małych garkuchni z jedzeniem.
Przechadzanie się wzdłuż Khlong Saen Saep to zderzanie się na każdym kroku z bardzo tradycyjnym, prostym życiem, które stanowi ogromny kontrast do tego znanego z kolorowych przewodników. Otwarte na oścież drzwi mijanych domostw niemal zapraszają do podglądania lokalnego życia.
Wybierasz się do Tajlandii i nie wiesz, jak to wszystko ogarnąć?
Umów się na KONSULTACJĘ PODRÓŻNICZĄ
i zorganizuj wyprawę Marzeń do Tajlandii samodzielnie!