KUDEEJEEN - PORTUGALSKA DZIELNICA W BANGKOKU
Gdzieś pomiędzy zapachem świeżo wypiekanych ciastek a pastelowymi fasadami opowiadającymi o czasach kolonialnych, rozciąga się maleńki portugalski świat – Kudeejeen. Barwne domy i dźwięk kościelnych dzwonów mieszają się tu z zapachem kadzideł i szeptem starych historii zapisanych w wąskich uliczkach. Każda chwila staje się wspomnieniem, a każde zdjęcie – lizbońską pocztówką z Tajlandii.
KUDEEJEEN BANGKOK – PORTUGALSKA DZIELNICA
Kudeejeen Bangkok. Portugalczycy przybyli do Syjamu jako jedni z pierwszych Europejczyków – jeszcze w XVI wieku, kiedy Imperium Ayutthaya rozkwitało złotem, luksusowymi dobrami, przyprawami i korzennymi aromatami. Portugalczycy nie przybyli z mieczami, lecz z handlem i mapami, a królowie Syjamu przyjęli ich jako sojuszników. Po upadku Ayutthaya i przeniesieniu stolicy do Thonburi część potomków portugalskich rodzin osiedliła się po zachodniej stronie rzeki Chao Phraya, tworząc maleńką wspólnotę – dziś znaną jako Kudeejeen.
Zamieszkali tu na dobre, w cieniu palm i wieżyczek kościoła Santa Cruz, przynosząc ze sobą receptury na słodkie ciastka, tradycję rzemiosła, drewno pachnące dalekim europejskim portem i katolickie tradycje, które rozświetlały wąskie ulice światłem palących się świec. Zostawili po sobie ślady nie tylko w smaku, ale i w melodii języka, który wplótł się w lokalne słowa.
Ta dzielnica mówi innym językiem – językiem wspomnień, które rozbrzmiewają w kolorze ścian, dźwięku kościelnych dzwonów i unoszącym się w powietrzu słodkim zapachu cukru i cynamonu.
MAŁA LIZBONA W BANGKOKU
Warto tu przyjść, choćby na chwilę. Poczuć zanurzenie w innym świecie, gdy zgiełk ogromnej metropolii przechodzi w pastelowy spokój Małej Lizbony ukrytej pośród azjatyckiego krajobrazu. Kudeejeen to nie tylko dzielnica. To opowieść o przenikaniu. O europejskim powiewie w Mieście Aniołów. O architekturze, która zmienia styl: barokowe fasady, rzeźbione drewniane okiennice, święte figury Jezusa i Matki Boskiej zdobiące wejścia do lokalnych domów.
W wąskich uliczkach koniecznie trzeba spróbować khanom farang – lekkiego, chrupiącego ciastka, którego smak bardzo wyraźnie pamięta portugalską tradycję. Warto także zajrzeć do Baan Kudichin Museum, gdzie oprócz bogactwa eksponatów i materialnych świadectw przeszłości, z małego balkonu roztacza się uroczy widok na okolicę.
Kudeejeen opowiada też o tolerancji, wielokulturowości i przeplataniu się religii, o sąsiedztwie katolickiego kościoła Santa Cruz, buddyjskich świątyń, chińskich ołtarzy i pobliskiego meczetu. Wszystko współistnieje ze sobą jakby od zawsze. Jakby to właśnie różnorodność była duszą tej dzielnicy.
MIĘDZY POSTEM A CHOINKĄ
Choć Kudeejeen żyje rytmem świąt katolickich, to niekoniecznie kalendarzem. W czasie Wielkiego Postu figury Jezusa spoczywały pod płótnami, jakby cały świat w ciszy i zadumie czekał na Zmartwychwstanie. Ale wystarczyło spojrzeć metr dalej, by zobaczyć trzepoczące na wietrze kolorowe girlandy, anielskie bombki, czy podobizny Mikołaja. W Kudeejeen czas nie zna pośpiechu. Bożonarodzeniowe dekoracje koegzystują z Wielkim Postem, jakby szeptały: Nie martw się. Wrócimy do tego tematu w grudniu. Duchowe pory roku tańczą tutaj razem – nie według dat, ale według rytmu serca.
INFORMACJE PRAKTYCZNE
JAK DOTRZEĆ DO KUDEEJEEN BANGKOK?
REJS RZEKĄ CHAO PHRAYA (Chao Phraya Express Boat)
Wystarczy wysiąść przy Moście Pamięci (Memorial Bridge), przejść na drugą stronę rzeki i po chwili już jest się na miejscu.
METRO MRT
Trzeba wysiąść na stacji Sanam Chai i spacerem przejść przez Memorial Bridge w kierunku Kudeejeen.
Oczywiście, można skorzystać z dojazdu tuk-tukiem, taksówką, Grabem czy Boltem.
BAAN KUDICHIN MUSEUM
- Godziny otwarcia: wtorek – niedziela 9:30–17:30 (poniedziałki – nieczynne)
- Wstęp: bezpłatny
- Na miejscu: urocze wnętrza historycznego domu, malutka kawiarenka, taras widokowy, sklep z rękodziełem. Miejsce idealne na krótką przerwę.
- Oficjalna strona: baankudichinmuseum.com
- Social Media: znajdziesz ich na Facebooku (Baan Kudichin Museum) oraz na Instagramie (Baan Kudichin Museum).



