LEE WINE – TAM, GDZIE DO JAJECZNICY DODAJE SIĘ LIŚCIE HERBATY

Ban Rak Thai zanurzona jest w intensywnej zieleni herbacianych wzgórz i pagórków. Jeziorko pośrodku niewielkiej wioski na styku granicy Tajlandii z Birmą, opasają połacie plantacji równo przyciętych krzaczków herbaty. Jej zielone liski zbierane są delikatnymi dłońmi birmańskich kobiet już od pierwszych promieni wstającego słońca. Oprócz znanego nam naparu, który jest serwowany niemal we wszystkich restauracjach do każdego zamówienia, liście herbaty mają tutaj szerokie zastosowanie. Ze świeżo zerwanych robi się sałatkę, dodaje się do jajecznicy, omletu, kawy, czy różnego rodzaju wypieków.

Wzdłuż głównej i jedynej drogi we wsi wije się ciąg kawiarenek i restauracji oraz sklepików, w których można zaopatrzyć się w lokalną herbatę, wina, suszone owoce i chińskie specjały. Kawiarnia Lee Wine Coffee, którą znacie z poprzedniego wpisu z Ban Rak Thai, jest zdecydowanie najpiękniejszą kawiarenką w Mae Hong Song. Panuje w niej iście filmowa atmosfera. Atrakcją tego miejsca jest drewniany bar z kilkoma wysokimi hokerami, z którego rozpościera się wspaniały widok na jezioro i okalające je kolorowe domki. Kawiarnia ma do dyspozycji tradycyjne chińskie łodzie, którymi można udać się w rejs po jeziorze. Są tutaj też magiczne drewniane tabliczki, na których można zawiesić swoje imię lub imię ukochanej osoby, albo jakieś życzenie. Sam spacer po tym urokliwym miejscu jest niezapomniany. Podobnie jak smak sernika o smaku zielonej herbaty. Ten pozostanie ze mną do następnego przyjazdu do Ban Rak Thai.

Postaw mi kawę na buycoffee.to Kawa? Jasne, uwielbiam! Dzięki! Chodź, opowiem Ci o Tajlandii!

Poprzedni wpis z Ban Rak Thai w prowincji Mae Hong Son znajdziesz tutaj (zapraszam w podróż, to naprawdę wyjątkowe miejsce!):

LEE WINE - NIEZŁE SPANIE W TAJSKIEJ WIOSCE

I choć niewiele jest tutaj atrakcji, oprócz kawiarenek  i wspaniałych widoków, warto przyjechać do Ban Rak Thai nie tylko na kawę. Jestem zwolenniczką krótkich pobytów z jednym noclegiem w tego typu tajskich wsiach. Bo w Ban Rak Thai także o ten nocleg chodzi. Po rozeznaniu we wsi i zrobieniu krótkiego researchu, zlokalizowałam dwa najciekawsze miejsca noclegowe. Jedno z nich, Lee Wine Rak Thai Resort (matkę kawiarenki Lee Wine Coffee), znałam ze zdjęć w Internecie. Drugi, który zobaczyłam, będąc już w wiosce – zachwycił mnie do reszty. I to właśnie tam zdecydowałam się przenocować (temu miejscu poświęcę kolejny wpis). Tak naprawdę to domki Lee Wine Rak Thai Resort zauroczyły mnie tak bardzo, że zdecydowałam się przyjechać do Ban Rak Thai.

LEE WINE - SYMBOL BAN RAK THAI

Lee Wine Rak Thai Resort jest symbolem Ban Rak Thai. Ciemnopomarańczowe gliniane domki w stylu chińskim połączonym ze stylem Lanna,  położone pośród plantacji inspirują podróżnych do odwiedzenia tego krańca świata. Domki zostały zaprojektowane na wzór chińskich glinianych domów Yunnan. Główną zaletą domków jest to, że są komfortowe o każdej porze roku. W porze gorącej temperatura wewnątrz domku nie jest zbyt wysoka, a zimą (w sezonie zimowym temperatura w górach w Tajlandii potrafi spadać poniżej zera) – nie jest w nich zimno.

Małe wille otoczone są rzędami herbacianych drzewek i ich mieszkańcy mogą obserwować proces zrywania herbaty od wschodu do zachodu słońca. W części resortu położonej pośród plantacji herbaty znajduje się piętnaście domków: dwanaście domków jest mniejszych (2-4 osobowych), trzy domki są rodzinne – pomieszczą 6-8 osób. Każdy domek ma inną nazwę, a nazwa każdego z nich pochodzi od nazwy herbaty. Znajdziemy tu np. domek Zielona Herbata, Oolong, czy Herbata Różana, Pu-erh, Biała Herbata, czy Herbata Jaśminowa. Ceny noclegów w Lee Wine Rak Thai zaczynają się już od 900 baht za dobę (do 6000 baht), w zależności od położenia. Lee Wine Rak Thai ma w swojej ofercie także hotelowe pokoje z widokiem na jezioro.  Lee Wine to nie tylko resort i kawiarnia, tuż obok kawiarni znajduje się także restauracja Lee Wine Yunnan Restaurant, która serwuje bogatą ofertę kuchni chińskiej Yunnan.

Postaw mi kawę na buycoffee.to Kawa? Jasne, uwielbiam! Dzięki! Chodź, opowiem Ci o Tajlandii!

Dodaj komentarz

error: